Osobiście żałuje jego odejścia. Ostatni sezon słaby, ale trzeba wziąć pod uwagę jedną rzecz. On miałbyć zadaniowcem. Grać od czasu do czasu a przy okazji trzymać szatnie w ryzach. Kontuzja De Jonga, Muntariego i słabsza forma Nocerino przyczyniły się dotego, że musiał grać sporo i nie zawsze z dobrym skutkiem.
Ze starej gwardii pozostał jeszcze Abbiati. Szkoda, że Ambro i Gattuso nie zakończyli przygody z futbolem w Milanie, bo na to zasłużyli. Oby kiedyś wrócili.



