Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 11 cze 2013, 19:46

Wczoraj Galliani powiedział, że Faraon nie zostanie sprzedany. Dziś już mówi, że czegoś takiego nie powiedział i wszystko może się zdarzyć. Na temat Stephana nawet nie powinien się tak wypowiadać. Chłopak jest nam wierny a Ci pewnie zaraz nim będą handlować po Europie...
Ale to nie jest takie głupie zagranie. Nie można mówić w obecnej piłce, że ktoś jest nie na sprzedaż. To nie tak, że jakiś klub nam może zapłacić ograniczoną liczbę kasy za niego. 40 milionów to nie jest szałowa oferta (biorąc pod uwagę jego potencjał i dziury w składzie), ale to też nie tak, że nie ma kwoty, za którą można go puścić. To oczywiście totalne sci-fi, ale jeśli za Faraona nagle ktoś rzuci 60 milionów lub więcej, to czemu go nie sprzedać? Przy Gallianim i w obecnej sytuacji za tę kwotę mamy co najmniej świetnych graczy. Dzeko, Thiago, jakiś obrońca i jeszcze zostanie na kupno zmienników typu Poli, Kucka albo juniorów jak Berardi czy Del Fabro.
Trzeba z dystansem podchodzić do tych haseł, że w razie sprzedania Faraona staniemy się klubem pokroju Ajaxu. Tak by było, gdyby po jesieni go sprzedano za 10 milionów. Jeśli go sprzedamy za "faraońską kwotę" (jak piszą media) i wzmocnimy zespół, to nie będzie jak nas porównywać do Ajaxu.

Słowa o Boatengu to tylko próba podbicia ceny. Galliani pokazuje, że wcale nie musimy go oddawać, możemy go wystawiać na jego ulubionej pozycji, co go zachęci do przedłużenia umowy. To się pewnie nie stanie, Galliani tym tylko podbije cenę o milion czy dwa.

Wróć do „Włochy”