Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

F-Lamp
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 28 cze 2012, 18:09
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: F-Lamp » 19 cze 2013, 13:22

BarcaQzYN pisze:To nie umowa była źle skonstruowana tylko osoby odpowiedzialne za to, żeby Thiago zagrał te pieprzone 60, a nie 59% meczów mają coś na bani. To jest komedia. Trzeba być idiotą żeby przeoczyć tak ważny zapis w umowie, którą samemu się parafuje!
Hmmm trener nie ma nic wspólnego z parafowaniem umów :P Ani dyrektor sportowy z wystawianiem składu choć oczywiście rozumiem do czego zmierzasz i zgadzam się, że zabrakło porozumienia i pomyślunku. Co najmniej.
Professor Chaos pisze:Skalą talentu chociażby mógłby wypełnić lukę po Thiago. Cesc powinien przejąć rolę Xavi'ego. A może nawet pójdę trochę dalej i powiem Busquets. Bo tylko on potrafi posyłać takie piłki jak Hernandez. Wtedy Song DMF, a Isco niepotrzebny.
I mamy przecież jeszcze JDS. Ktoś wyżej wspomniał, że Sergi Roberto dostanie swoje minuty. Ciekawe kiedy. Chyba tylko w pierwszych rundach CDR. Dalej będzie grzał ławę jak "brat syna Rivaldo". Gdyby Pep był nadal trenerem to Rafinha już dostawał sporo pograć w pierwszym składzie. Tak pójdzie na wypożyczenie, a potem odejdzie jak jego brat zapewne.
Z tym Busquetsem to wcale nie poszedłeś dalej bo kiedyś już tutaj o tym pisałem przy okazji dyskusji o Thiago. Również uważam, że prędzej Busi poradzi sobie w wiadomej roli niż ktokolwiek inny, ale to by de facto oznaczało grę dwójką DM-ów. To jest słuszna koncepcja na niektóre spotkania, ale nie zaistnieje jako domyślne ustawienie.

Barcelona powinna ruszyć naprzód. Xavi się kończy, trzeba o nim zapomnieć i nie patrzeć na każdego kolejnego pomocnika przez pryzmat Hernandeza. Jego następca może być inny.

Jonathan Dos Santos nie istnieje. Tak należy na to patrzeć. Od lat jest wyganiany z klubu, ale nie chce odejść to nie i liczy nie wiadomo na co. Niech się kisi, ale grać nie będzie.

Sergi Roberto po prostu będzie członkiem pierwszej drużyny tak samo jak w ubiegłym sezonie Thiago. Możesz sobie siać swoje defetystyczne wpisy a'la wszystko będzie źle, wszystko będzie fatalnie, nikt nie będzie grał, wszyscy odejdą i Barcelona wszystko przegra, ale odejście Thiago otwiera szansę przed Sergim Roberto na więcej minut niż mógłby liczyć gdyby Thiago został w drużynie. To proste.

O Pepie też błądzisz. Wprowadził do zespołu kilku utalentowanych chłopaków, ale byli też tacy, którym pograć nie dawał. Bartra czy Sergi Roberto dawno już wyrośli z rezerw i jakoś u Pepa nie grali. Jak to wyjaśnisz? Z Rafinhą to już w ogóle żart. Wiesz chociaż na jakiej pozycji gra? Gdzie byś go widział w pierwszym zespole? Ja wiem, że jest fajny, ale choćbyśmy nie wiem jak mocno chcieli to niemożliwe jest znalezienie minut i miejsca dla wszystkich najbardziej utalentowanych chłopaków z rezerw. Tak po prostu jest. Barcelona musi się teraz nauczyć ich dobrze sprzedawać albo wypożyczać.

Wróć do „Hiszpania”