Ten mecz akurat obejrzałem, więc mogę Ci trochę o nim napisać, to sobie w nocy przeczytasz.mzatlanta pisze:Ale wygralo Chile (niestety, nie widzialam meczu).
Chilijczycy wprawdzie zdobyli trzy punkty, ale trzeba przyznać, że uczynili to w niemałych męczarniach i w tym spotkaniu każdy wynik byłby sprawiedliwy, nawet wygrana Egiptu. To w końcu gracze z północy Afryki objęli prowadzenie już w 10. minucie. Chile stosunkowo szybko wyrównało, bo już po kwadransie, ale już na zwycięskiego gola musieli czekać do 76. minuty. Oczywiście w międzyczasie swoje groźne okazje mieli także Egipcjanie i mogli przeważyć szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale byli nieskuteczni. Dużo bardziej niż Chile o czym świadczą także statystyki strzałów - 13 (10 celnych) do 8 (tylko 2 celne) na korzyść Chile. W końcu jednak Egipcjanie mocniej zaatakowali, co umożliwił im sędzia, który całkiem niesłusznie wyrzucił z boiska Cuevasa. Ale jeśli przez cały mecz się głównie pudłuje, to nawet 10 minut gry w przewadze nic nie pomogło. Ale mimo przeciętnego meczu Chile wygrało i przy remisie Anglii z Irakiem, ma teraz bardzo dobrą sytuację wyjściową.


