Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

F-Lamp
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 28 cze 2012, 18:09
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: F-Lamp » 25 cze 2013, 15:41

BarcaQzYN pisze:Tito bardzo fajnie kopiował to co stworzył Guardiola, ale jakoś totalnie zapomniał o wysuniętym napastniku. Pep miał na początku Eto'o, Henry'ego, potem Zlatana, Villę - cały czas szukał wysuniętego napastnika (choć nie koniecznie wystawiał go na szpicy, czasem z boku ataku), i dopiero jak się El Guaje połamał, zaczął kombinować grą bez takowego.
Jest w tym sporo racji, ale nie ze wszystkim się zgadzam. Pep szybko zaczął dochodzić do wniosku, że Leo powinien grać bliżej pola karnego i jedynie w pierwszym sezonie (Pepa oczywiście) Barcelona grywała z klasyczną '9' na szpicy. Potem Argentyńczyk został przesunięty i to było strzałem w '10' co jest w przypadku Leo szczególnie trafnym sformułowaniem :lol: Zlatan to jednak była pomyłka, Pep przesadził, nie udało mu się ustawić zespołu w takim sposób, aby obaj (Leo i Zlatan) byli należycie wykorzystywani. Villa praktycznie wcale nie grywał na szpicy przez co transfer El Guaje nie mógłbym ocenić lepiej niż przyzwoity. Także to absolutnie nie było tak, że Leo na środku wziął się z kłopotów z napastnikami. Guardiola nawet na swoich wykładach opowiadał jak to chodziło mu po głowie lepsze wykorzystanie Leo i po prostu musiał go przestawić na środek. To inni napastnicy stali się ofiarami Argentyńczyka.

Oczywiście przesunięcie Leo z powrotem do boku jest bez sensu, każdy trener powinien przede wszystkim ustawić drużynę w taki sposób, aby optymalnie wykorzystać potencjał i umiejętności najlepszego piłkarza globu (a być może i w historii). Rzecz w tym, że Messi stał się również znakomitym kreatorem, jest też uzależniony od posiadania piłki i często się po nią cofa a więc przed nim jest fantastyczne miejsce dla klasycznej '9'. Teraz możemy płynnie przejść do:
BarcaQzYN pisze:Ewentualnie moje wymarzone 4-2-3-1 jak w reprezentacji Argentyny, gdzie Messi z Iniestą i Neymarem mają kompletną swobodę taktyczną (w ofensywie) za plecami Rooneya. Z tyłu Sergio B. i Thiago...
Wyobraźcie tylko sobie coś takiego.
To mi się podoba :] Niestety nie widzę najmniejszych szans na taką rewolucję z obecnym trenerem. Generalnie uważam, że Barcelonie przydałby się trener z zewnątrz albo przynajmniej taki, który nie jest totalnie przesiąknięty filozofią Barcelony i ma własną wizję oraz pomysły. Oczywiście nie mam na myśli całkowitego porzucania aktualnej filozofii bo ta jest bezdyskusyjnie prawidłowa, ale spojrzenie i pomysły z zewnątrz mogłyby ją wzbogacić. Być może za jakiś czas taką osobą będzie Oscar Garcia, ale to melodia przyszłości. Na dziś dzień trenerem jest Tito, który nie wygląda mi na gościa ze świeżymi pomysłami ani nawet na takiego, który mógłby je wprowadzić gdyby ktoś mu je podpowiedział :P Może się mylę, ocenimy go ponownie po kolejnym sezonie.

Zasadniczo wizja 4-2-3-1 pasuje mi do Barcelony naprawdę nieźle choć trzeba powiedzieć, że dla Iniesty nie byłoby idealnie. Środek Messiego a lewa strona Neymara więc Andresito bliżej prawej? Słabo trochę. Oczywiście na papierze to można umieścić Leo bliżej prawej strony, ale w praktyce na pewno tak by nie grał. Gdyby jednak prawy obrońca robił wystarczająco dużo wiatru na swojej stronie to Andres mógłby sobie spokojnie klepać w środku z Messim. Wtedy jednak należałoby chyba rozważyć grę duetem Busi-Song a nie Busi-Xavi. Thiago ze swoją grą w odbiorze byłby jak znalazł, ale odchodzi więc nie ma tematu. Mimo wszystko chciałbym to wszystko zobaczyć. Wystarczy sprzedać Pedro, kupić kogoś na szpicę i w sumie można grać :P Nawet Sanchez mógłby być zmiennikiem na '9' ze swoją ruchliwością, pressingiem, szybkością i przyspieszeniem. Tylko skuteczności brak :wink: Dla Fabsa też trochę ciężko o miejsce tutaj. Jako zmiennik Messiego byłby w porządku, ale poza tym nie za bardzo.

Jak na złość muszę spadać, ale chętnie do tego wrócę wieczorem. Pewnie udałoby się to jakoś rozsądnie ułożyć.

A Johan to niech sprawdzi czy mu się sufit na łeb nie spadł przypadkiem.

Professor Chaos najwyraźniej nie rozumiem zasady działania klauzuli odejścia. Barcelona nie ma NIC do gadania w sprawie przyszłości Thiago. Może oczywiście nakłaniać go do pozostania w drużynie, ale jeżeli Thiago zechce odejść to nie można go powstrzymać ani nawet negocjować warunków odejścia.

Wróć do „Hiszpania”