Jest w tym sporo racji, ale nie ze wszystkim się zgadzam. Pep szybko zaczął dochodzić do wniosku, że Leo powinien grać bliżej pola karnego i jedynie w pierwszym sezonie (Pepa oczywiście) Barcelona grywała z klasyczną '9' na szpicy. Potem Argentyńczyk został przesunięty i to było strzałem w '10' co jest w przypadku Leo szczególnie trafnym sformułowaniemBarcaQzYN pisze:Tito bardzo fajnie kopiował to co stworzył Guardiola, ale jakoś totalnie zapomniał o wysuniętym napastniku. Pep miał na początku Eto'o, Henry'ego, potem Zlatana, Villę - cały czas szukał wysuniętego napastnika (choć nie koniecznie wystawiał go na szpicy, czasem z boku ataku), i dopiero jak się El Guaje połamał, zaczął kombinować grą bez takowego.
Oczywiście przesunięcie Leo z powrotem do boku jest bez sensu, każdy trener powinien przede wszystkim ustawić drużynę w taki sposób, aby optymalnie wykorzystać potencjał i umiejętności najlepszego piłkarza globu (a być może i w historii). Rzecz w tym, że Messi stał się również znakomitym kreatorem, jest też uzależniony od posiadania piłki i często się po nią cofa a więc przed nim jest fantastyczne miejsce dla klasycznej '9'. Teraz możemy płynnie przejść do:
To mi się podobaBarcaQzYN pisze:Ewentualnie moje wymarzone 4-2-3-1 jak w reprezentacji Argentyny, gdzie Messi z Iniestą i Neymarem mają kompletną swobodę taktyczną (w ofensywie) za plecami Rooneya. Z tyłu Sergio B. i Thiago...
Wyobraźcie tylko sobie coś takiego.
Zasadniczo wizja 4-2-3-1 pasuje mi do Barcelony naprawdę nieźle choć trzeba powiedzieć, że dla Iniesty nie byłoby idealnie. Środek Messiego a lewa strona Neymara więc Andresito bliżej prawej? Słabo trochę. Oczywiście na papierze to można umieścić Leo bliżej prawej strony, ale w praktyce na pewno tak by nie grał. Gdyby jednak prawy obrońca robił wystarczająco dużo wiatru na swojej stronie to Andres mógłby sobie spokojnie klepać w środku z Messim. Wtedy jednak należałoby chyba rozważyć grę duetem Busi-Song a nie Busi-Xavi. Thiago ze swoją grą w odbiorze byłby jak znalazł, ale odchodzi więc nie ma tematu. Mimo wszystko chciałbym to wszystko zobaczyć. Wystarczy sprzedać Pedro, kupić kogoś na szpicę i w sumie można grać
Jak na złość muszę spadać, ale chętnie do tego wrócę wieczorem. Pewnie udałoby się to jakoś rozsądnie ułożyć.
A Johan to niech sprawdzi czy mu się sufit na łeb nie spadł przypadkiem.
Professor Chaos najwyraźniej nie rozumiem zasady działania klauzuli odejścia. Barcelona nie ma NIC do gadania w sprawie przyszłości Thiago. Może oczywiście nakłaniać go do pozostania w drużynie, ale jeżeli Thiago zechce odejść to nie można go powstrzymać ani nawet negocjować warunków odejścia.



