Re: NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post autor: Jarzinho » 29 cze 2013, 16:52

Biały pisze:Amerykańscy eksperci/media maja skłonność do wyolbrzymiania graczy, którzy w jakiś sposób wyróżniają się w szkole średniej. Te same osoby, które dzisiaj rzucają teksty o Wigginsie 2 lata temu łapały się za głowy gdy porównywano talent Irvinga do Paula. Goodwin, który w tegorocznym drafcie poszedł pod koniec 1 rundy też miałbyć czołowym prospectem. Nie chcę odmawiać talentu Wigginsowi, ale nauczony historią wolę poczekać.
Do wyolbrzymiania graczy? Przywoływany przez Ciebie Kyrie przychodził z tą samą łatką do NBA z która dzisiaj jeśli by obowiązywały stare reguły Wiggins. Wiggins swoim talentem wciąga ten draft i zeszłoroczny. Na niego nie czekają od dzisiaj. Także nie wiem o jakich osobach wspominasz, o tych ekspertach, bo Ci prawdziwi raczej nie wysuwają mocnych opinii porównując kogoś kto wchodzi do NBA do kogoś kto jest liderem swojej ekipy. Liderem nie All Starem, bo All Star a lider to zdecydowanie co innego. Kyrie jeszcze trochę będzie tylko i wyłącznie gościem formatu AS. Tak wygląda jego ekipa.
Biały pisze:Dlaczego mam nie przesadzać z Gortatem jako mentorem Lena? Dla młodych zawodników ważną sprawą jest obserwowanie bardziej doświadczonych kolegów. Spytaj fanów Cavs jak ważną rolę w kształtowaniu Irvinga miał Daniel Gibson.
To mnie zdewastowało Gibson mentorem dla Kyrie, chyba słowo mentor to dla mnie co innego.
Biały pisze:Już sam fakt, że Davis jest tak świetnym obrońcą stawia jego upside wyżej od Love. Kevin fajnie wygląda jeżeli sztywno trzymany się statystyk, ale tak naprawdę jego rzeczywisty wpływ na zespół jest niewielki.

Ma zadatki(zasięg) na świetnego obrońce. świetnym obrońcą to na parkietach NBA są Chandler, Tony Allen, M. Gasol, KG Duncan. Davis nic absolutnie nic nie osiągnął. I żeby go choćby porownywac do kogoś czy wróżyć mu lepszą gorszą przyszłość od obecnych gwiazd to musi to zrobić. Dla mnie to na dzień dzisiejszy to taki Andre Drummon z tego samego draftu spokojnie może zrobić taką samą karierę.


A co do Draftu 2013. Zapowiadał się marnie i chyba niespodzianki jakoś zaciekawiły opinię. MJ prawdopodobnie kolejny raz spierdolił sprawę. Nie wiem skąd mu rodzą się takie pomysły jak Kwame, Biyombo czy teraz Zeller ale ludzie nie Ci zawodnicy jak lepsi są jeszcze dostępni. Cody to oczywiście utalentowany chłopak może lepiej przygotowany do NBA niż inni centrzy wybierani po nim, ale nie z takimi możliwościami jak oni.

Wróć do „Inne sporty”