Nie prawda, wszystko zależy od dziewczyny. Nikektóre pomyśla sobie tylko ,że jesteś wyjątkowo prosty i mało pomyslowy. Choc z drugiej strony w razie całkowitego zaćmienia umysłu to i kino nie jest złe.Corinthians pisze:. Wy to macie łatwiej. Prosicie Kasie żeby poszła z wami do kina i już.
To zależy jaka jest sytuacja. Są dwa warianty. Pierwszy to taki ,ze dziewczyna mieszka na tej samej wsi co ty. Zna dobrze okolice i niczym jej nie zaskoczysz to rzeczywiście nie jest najlepiej. Ale w takiej sytuacji pomyśl nad zorganizowniem wycieczki PKSem do pobliskiej gminy. Dziewczyna będzie miała frajde ,że kawałek świata zobaczyCorinthians pisze:A jeśli u mnie nie ma kina? Gdzie mam ją zaprosić? Co mam zrobić? Pokazać pole sąsiada? Jakie to on ma ładne kartofle?.
Jest drugi wariant,że dziewczyna która Ci się podoba mieszka w mieście. W takiej sytuacji zapraszasz ją w swoje okolice, a dziewczyna zacznie się zachwycać urokami polskiej wsi



