Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 07 lip 2013, 15:34

O Flaminim już pisałem - fajny gracz, ale nas sporo kosztował. Jeżeli zgodziłby się na oferowane warunki przez Gallianiego to chętnie bym go widział w kadrze. Natomiast +2 mln euro na 3 lata to już nie do zaakceptowania.
Nie zgodzę się.
Niestety, podpisaliśmy dwuletnią umowę z Muntarim. W innej sytuacji przedłużenie umowy z Flaminim na warunkach przez Ciebie podanych byłoby naprawdę dobrą wiadomością. Galliani jednak robi dobrze nie dając mu takiej umowy: zostalibyśmy na ten sezon z dwójką pomocników, a Flaminiego związalibyśmy z Milanem na parę lat. Galliani by nie miał możliwości manewru, a tak już teraz może ściągnąć Poliego. Gdyby nie Muntari, to bym Flaminiego podpisał nawet na te trzy lata, dając sobie ten czas na znalezienie kogoś bardzo wysokiej klasy albo wychowanie kogoś z sektora młodzieżowego. Podpisanie Flaminiego zablokowałoby obie możliwości.
Mam nadzieję, że ich los podzielą za niedługo w pierwszej kolejności Traore, Nocerino, Emanuelson.
Nocerino obecnie, czy to przy trójce czy dwójce w pomocy, będzie opcją numer 2 lub 3 z ławki, choć przy Hondzie i Balotellim może wiele zyskać w odpowiednio ustawionej ofensywie. Traore też jest bezużyteczny. Co do Emanuelsona się nie zgodzę: przy dowolnym systemie korzystającym ze skrzydłowych jest bezcenny. Potwierdzone przez Gallianiego jest, że będziemy grać 4-3-1-2, w którym faktycznie dla Holendra nie ma miejsca. Jednak przez ostatnie dwa-trzy tygodnie przychodzi coraz więcej informacji, że będziemy grać 4-2-3-1, gdzie Emanuelson byłby super zmiennikiem, a przecież na jesieni był bardzo wartościowym graczem pierwszego składu (najwięcej podań kluczowych ze wszystkich zawodników fazy grupowej Ligi Mistrzów!).
Pamiętajmy, że aktualnie na skrzydłach mamy Faraona, długo nic, utalentowanych Saponarę (przewidywany na ofensywnego pomocnika) i Nianga (przewidywany na napastnika), długo nic i Boateng. Na tym tle Emanuelson wygląda jak gwiazda.
Raczej 4-2-3-1. Albo to ustawienie albo z dwoma napastnikami imho wchodzi w rachube.
O, zgadzam się.
Ja liczę, że opchniemy i w zamian przyjdzie klasyczny defensywny pomocnik do rywalizacji z De Jongiem, bo w tej chwili nie mamy żadnego zawodnika obok niego na tą pozycję a on jest po poważnej kontuzji.
Czytałem, że:
1. Cristante jest przewidywany jako pełnowymiarowy zmiennik Ambrosiniego w przyszłym sezonie, tj. weźmie jego minuty bez obniżenia poziomu drużyny. Coś mi mówi, że może sporo zagrać, ale mądrzejsi będziemy po pierwszych kilku sparingach, tak za miesiąc.
2. Strasser ma z nami przepracować okres przygotowawczy - nie wierzę już w niego, duży talent zjadły urazy w momencie, gdy zaczął się wybijać w Serie A na swojej pozycji, ale co poradzić. Trzymam i tak za niego kciuki;
Nie będę więc zaskoczony, jeśli nie ściągniemy nikogo, a zmiennikiem De Jonga będzie właśnie Cristante. Jeśli De Jong ma być gotowy do gry od pierwszej kolejki (a mówiło się o październiku jako dacie powrotu do formy), to czemu nie?
Poli i Saponara cos nam gwarantują Twoim zdaniem ? Dlaczego Poli odszedl z Interu praktycznie bez żadnych żalów , Saponara to przypadkiem nie typowy skrzydlowy ?
1. Inter to właściwie synonim zmarnowania talentu piłkarskiego, nie ma drugiej drużyny w ostatnich kilkunastu latach, która tak perfekcyjnie marnowałaby potencjał nawet dużych talentów. Poli to moim zdaniem żadna rewelacja, ale też brak sprawdzenia się w Interze to żaden wyznacznik: Pirlo tam też się nie sprawił, a Seedorfa uznawano za niezdolnego do gry we Włoszech przy wysokiej dyscyplinie taktycznej. Patrząc na ostatnie dwie dekady powiedziałbym raczej, że odrzucenie z Interu to rekomendacja, a nie skaza na CV. Ale do rzeczy: Poli w Sampdorii bardzo się rozwinął, dojrzał (co jest ważne na jego pozycji), poprawił umiejętności defensywne (bardzo dla niego korzystne przy naszym systemie), otarł się o kadrę Włoch na Puchar Konfederacji (tj. został odrzucony zamiast beznadziejnego Aquilaniego, ale co poradzić: u Prandelliego często decyduje przynależność klubowa). Do Interu przechodził jako obiecujący gracz, który być może wypali na wielką skalę: do Milanu przychodzi jako solidny i sprawdzony zawodnik, który może być znacznie lepszy.
2. Saponara to naprawdę dobry gracz, który ma ten atut, którego nie miał Faraon: warunki fizyczne. Faraona (moim zdaniem) zarżnęły na dobrych kilka miesięcy treningi celujące w znaczący wzrost masy mięśniowej, czego Saponarze nie trzeba zalecać. Nie wydaje mi się, by Saponara to był talent kalibru Faraona, ale uważam, że wielu może się przejechać na myśleniu "to jakiś młody koleżka z drugiej ligi". Saponara w drugiej lidze pokazywał znacznie więcej, czego nie pokazywał np. Vasco Regini, więc nie dziwię się optymizmowi Gallianiego: możliwe, że Saponara nie raz będzie błyszczeć już na jesieni. Nie wiem, czy ma odpowiednio w głowie poukładane, ale z tego, co widziałem w młodzieżówce i Serie B: chłopak ma wszystko, czego mu trzeba. Zobaczymy, co z tym zrobi.
Poli dorósł w tamtym sezonie i zagrał przyzwoity sezon. Na pewno da nam więcej radości niż Nocerino, Traore czy na dłuższą mete Flamini.
No ni wiem, Flamini mi dał wiele radości, bo błyszczał bramkami, Poli to raczej dogrywający. ;) Mnie tak czy owak bardzo, bardzo cieszy to, że wszystko wskazuje na to, że Milan od lipca będzie miał wreszcie dwóch operujących piłką rozgrywających grających głęboko, a nie tylko jednego, jak to było przez ostatnie kilkanaście lat. Zobaczymy, jak Galliani skompletuje resztę pomocy, ale na mecze ze średniakami Poli ma wszystko, by odciażyć Montolivo. Świetnie.
Wydaje się, że jak na pierwszą ofertę za gracza, któremu za rok kończy się kontrakt to Viola nie powinna się zdenerwować tak jak swego czasu za ofertę za Montolivo.
Fajnie, ale Sportmediaset to żadne źródło. Oni ostatnio informowali, że sprzedamy Faraona, by zarobić na transfer Thiago Silvy. Fiorentina nas nie lubi, bo oni nadal wierzą w bajki o błędach sędziowskich w ostatniej kolejce, zresztą nigdy oba kluby za sobą nie przepadały. Ljajić też nie sprawia wrażenia napalonego na Milan. Nie będę zaskoczony, jeśli opchną go po kosztach, ale gdziekolwiek indziej.

Zresztą gdzie miałby u nas Ljajić grać? Jako drugi napastnik obok Balotelliego moim zdaniem może się nie sprawdzić, zresztą tam posadzi go na ławie Faraon. Jako prawoskrzydłowy chyba nigdy nie grał dłużej, jako lewoskrzydłowy będzie grzał ławę Faraonowi. Zamieniłby pierwszy skład w mądrze budowanej Fiorentinie na bycie w cieniu Faraona?
Coraz bardziej się zastanawiam co jest z Astorim skoro takie ma branie.
Dla mnie również. Bardzo przeciętny obrońca
Astori gra w Cagliari. Cagliari. Średniaku z aspiracjami na środek tabeli przy dobrych wiatrach. Cagliari. W obronie obok siebie ma Myszkę Miki i Kaczora Donalda.
No dajcie spokój, gdzie miałby się wybić? Powołuje go Prandelli do kadry, ale ten powołuje nawet Giaccheriniego, co oznacza, że poziom sportowy nie ma znaczenia, ale w tej kadrze nie gra tak źle. Jest dobry z piłką przy nodze, z każdym rokiem pewniejszy. Gra w słabej obronie, więc nie może błyszczeć, ale do licha: obok Nesty i Thiago Silva popełniał błędy na początku. Moim zdaniem chłopak eksploduje w wielkim klubie. Wyżej cenię Ranocchię, ale w przypadku obydwu uważam, że gdyby przyszli do ekipy z poukładanym czteroosobowym blokiem obronnym, to byliby bliziutko pierwszego składu reprezentacji. Duży, bardzo duży potencjał, bardzo rzadka u środkowych lewa noga, przy okazji technicznie na tyle dobry, że gdyby nie braki szybkościowe, to pewnie mógłby grać i na lewej stronie. Stawiam go wyżej od Danilo, Benatii czy paru innych zawodników, z którymi byliśmy łączeni, choć nadal niżej od Zapaty i Mexesa. To prowadzi do konkluzji:
Skoro przedłużyliśmy umowę z Bonerą, to po jaką cholerę nam Astori? Da nam więcej od Bonery, ale nadal będzie tylko zapleczem dla podstawowych graczy, przez co nie rozwinie się jak należy, bo nie będzie wystarczająco wiele grał. Moim zdaniem moment na transfer Astoriego był rok temu, gdy nie było Zapaty.
Absolutnie nie wierzę w to, że Astoriego chce Manchester United, to jakaś wierutna bzdura, ale nie dziwiło mnie zainteresowanie nim Juventusu (rok temu bodaj), Romy czy teraz Napoli. Aż się chłopak prosi, by dać mu szansę w większym klubie.
wszyscy tłumaczą jego błędy wiekiem
Kto niby tłumaczy jego błędy wiekiem? Astori ma 26 lat, w Cagliari rozegrał grubo ponad sto meczów od pięciu lat. O czym Ty piszesz?

Wróć do „Włochy”