Dlatego twierdzę, że jak Gomez odejdzie, to coś się jeszcze wydarzy. Myślę, że jednak dogadamy się z Borussią, trzeba będzie pewnie wyłożyć te 30 milionów, Borussia kupi za część tego następcę, reszta będzie na jego pensję i Watzke będzie mógł ogłosić sukces, a my będziemy mieli nowego napastnikaMorrow pisze:Paradoksalnie gdyby okienko Bayernu skończyło się na odejściu Gomeza to Bawarczycy by się w tej przerwie wakacyjnej osłabili. Nieznacznie ale jednak. Owszem Goetze to talent ale on nie był Bayernowi niezbędny i bez tego mieli przepotężną drugą linię. Zamiana Gomeza na Lewego mogłaby być pewnym wzrostem jakości z przodu ale jeśli w tym oknie nic takiego nie nastąpi to oczywiście Bayern powinien sobie spokojnie poradzić mając duet Mandzu/Pizza ale z przodu jednak nieco stracą. A z drugiej strony nie ma sensu rozbijać świnki na wzmocnienie ataku skoro za rok przychodzi Lewandowski. Trochę dziwna sytuacja.
Tak, na szczęście nie jesteś na jego miejscu. W ogóle skąd to przekonanie o tej ilości ofert dla Lewego? Bo moim zdaniem to jest bajdurzenie gazet (głównie angielskich, które w ogóle mają tendencję do wyolbrzymiania i wymyślania faktów znikąd), a tak naprawdę żadnych konkretów nie było. Co więcej, jestem przekonany, że porozumienie Bayern-Lewandowski zostało osiągnięte w okolicach lutego, już wtedy przy okazji meczu pucharowego Bayern - BVB było o tym głośno.cru pisze:Ja sie w ogole dziwie Lewemu, biorac pod uwage obecna sytuacje olalbym gestym Bayern i poszedl do innego klubu zagranice, wykorzystujac ten topowy moment na przeprowadzke - czy to by byla Chelsea, City czy Real, obojetne. Jesli z roznych powodow zagra teraz slabszy sezon to jego rola w nowym klubie za rok moze byc juz duzo mniejsza.
No i Lewy, jak się wydaje, nie chce się ruszać z Niemiec - tu już się zadomowił i osiągnął wysoką markę (por. np. ocena "klasa światowa" za ostatnią rundę od Kickera), ma poza tym okazję grać w jednej z najlepszych drużyn świata. Plus zarabiać do tego większą kasę


