Co do ceny to rzeczywiście kuriozalna, szczególnie zwracając na klasę samego zawodnika, pal sześć jak grał teraz, ale taki gość jak Hiszpan gwarantuje kilkanaście bramek w sezonie mimo wszystko, jeżeli często gra rzecz jasna. 2 miliony plus jakieś gówniane zmienne, toż to Fontas odpłynął za bańkę, a "wiecznie rozwijający się talent" wywalono do Romy za czynastkę. Szok, ale interesów Barcelona robić nie potrafi, choć czego się spodziewać, gdy dyrektor sportowy mówi, że nic nie wiedział o klauzuli Alcantary, a prezydent klubu po wpierdolu 7-0 (prawie straciłem rachubę ile tych bramek nam wkopali) mówi, że nie dzieje się nic złego. 5 milionów to nic za takiego grajka, 2 miliony to jeszcze na minus wychodzi. Dwie kumulacje totka, trafiłbym szóstkę i sam mógłbym se go kupić.
Ważne, że pozbywamy się jego chorej pensji którą zgarniał, a nie trzymają go tam za nazwisko jak w Realu Kakę. Pozostaje podziękować za te megaważne i piękne bramki jakie ładował, szczególnie w 10/11.
Brawa dla zarządu, bo emotikona nie wystarczy:




