Mirek...my w tym momencie nie możemy wydać około 2-5 mln € na Hondę,by go mieć w fazie grupowej LM!Na Hondę - nie Matę,Fabregasa,Hazarda czy kogo tam jeszcze z czołówki ofensywnych pomocników...Japończyka z ligi rosyjskiej!Na pozycję,na którą ABSOLUTNIE nie mamy graczy (trequartista).Nam nawet taka Sevilla próbuje podebrać kluczowego (niestety) gracza środka pola - Montolivo...Sevilla!O czymś to świadczy...Jeśli kiedyś potrafiliśmy korzystać z okazji - brać graczy niechcianych ale z potencjałem (np. Ibra,Robinho) to teraz możemy co najwyżej o nich pomarzyć i patrzeć jak trafiają do jednego z największych rywali (Tevez).My już nie tyle wyprzedajemy największe gwiazdy (Szewa,Kaka',Ibra,T.Silva...blisko było Faraona w tym okienku) co my nie możemy kupić graczy kosztujących do 10 mln €!Nam realnie zaczyna grozić los Interu,a Allegri zostanie kozłem ofiarnym...
Obecnie sytuacja wygląda tak,że Bundesliga nam uciekła,za chwilę ucieknie nam czołówka we Francji (PSG i 'beniaminek' Monaco),o dogonieniu Hiszpanii czy Anglii możemy pomarzyć.I nie mówię tu o klasie sportowej - mam na myśli kwestie ekonomiczne.Uzdrawianie finansów jest bolesne...ale np. taki Moratti wiedział kiedy rzucić ręcznik...mamy spaść do środka tabeli jak Inter?A konkurencja w kraju nie śpi...



