Pisałem już wiele razy. Głównym problemem Milanu jest Berlusconi który dopóki będzie w Milanie to na wyniki w LM czy SA nie ma co liczyć. Na dzień dzisiejszy będziemy co roku walczyć o 3 miejsce. Nie ma co się dziwić, że z roku na rok jest coraz gorzej. Przecież jakbyśmy okno w 2006 roku wykorzystali tak jak się należy, a była ku temu niesłychana okazja to dzisiaj mielibyśmy na lajcie 23 mistrzostwa. Niesamowitych graczy z Turynu można było wyciągnąć, a tak to od tego roku zdobyliśmy z poważniejszych(czy też trudniejszych) trofeów raz LM(gdzie de facto zdobył ją Kaka - nie pamiętam innej LM gdzie taką różnicę zrobił 1 piłkarz) i raz SA gdzie liga nie było rywali. Po zmarnowaniu letniego mercato przyszło lato 2007 gdzie już w lidze graliśmy słabo(bodajże 5 miejsce) i był ostatni dzwonek na wzmocnienia(kasa była z LM - wiele milionów) jednak Milan robił czerwony krzyż i dawał takiemu Ambrosiniemu wieloletni kontrakt z zawyżoną pensja. Nie wiem czy choć była jedna mądra osobą wtedy w zarządzie. Później przyszedł kolejny 2008 gdzie nie awansowaliśmy do LM i od tego czasu zaczęło się dziać fatalnie. Do tego ściąganie takich komików jak Ronaldinho, Ronaldo, Emerson czy kilku innych też miało swoje skutki. Mete pisał nieraz o nie wiadomo o jakich projektach i nigdy one się nie sprawdzały. Od kilku lat mam negatywne podejście zarządu(o czym wiele razy pisałem tu na forum) - robią z klubu kabaret. Akcje z Suazo i z zębami Cissokho zapamiętam do końca życia. Nie ma co liczyć na lepsze wyniki na razie. Z tym musimy się pogodzić. Opcjonalnie mogą wypalić transfery młodych graczy jednak spodziewajmy się, że będzie to coś w stylu ESa z tego sezonu. Zagra dobry sezon i od razu na sprzedaż.
A kiedy mieliśmyMazurXIII pisze:Na pozycję,na którą ABSOLUTNIE nie mamy graczy (trequartista).
Nie przesadzajmy. Zarówno odejście Monto jak i ESa było bardzo dalekie od realizacji. Teveza w ogóle nie żałuje. Nie przekonywują mnie transfery krótko dystansowe.MazurXIII pisze:Montolivo...Sevilla!
Mam wrażenie, że nie ogarniasz najnowszych wiadomości ze świata piłki. Mianowicie nowym inwestorem klubu Inter został niejaki Indonezyjczyk - Thohir który może szybko(nie tak szybko jak City, PSG czy Monaco) zbudować mocny Inter który prześcignie nas migiem.MazurXIII pisze:Nam realnie zaczyna grozić los Interu
Nie zdziwię się jak z roku na rok będzie gorzej dopóki nie dojdzie do odejścia Berlu. W poprzednim sezonie mieliśmy masę szczęścia i tylko dlatego zagramy(najprawdopodobniej) w LM w nadchodzącym sezonie.
Jednak na razie nie ma co rozpaczać. Mamy dopiero 13 lipca. Do końca okno wiele zostało. Owszem nie wygląda to różowo(rok 2010 też tak nie wyglądał, a jak się skończyło



