Jesli mialbym splycic wszystkie nasze problemy do jednego, to cała gra zaczyna sie pierdolic gdy nie mamy ataku (a kiedy mamy?). Poki siatkowka męska jest gra męska to z takim atakiem mozemy budzic respekt w rozgrywkach zenskich. Ja wiem ze systemy gry, taktyka, ale to wszystko zaczyna sie gdy siatkarze koncza ataki. Anastasi moze zostac ekspertem nawet od tenisa ziemnego, problem jest taki ze gdy sie nie ma ataku przegrywa sie IO, LS, rozgrywki kobiecej ligi licealnej, spada sie z topu na dno. Nie wiem z czego sie to bierze? Nie kasuje za anlize tegoz w tysiacach, milionach złotych.
Zatorski to bedzie kozak.



