Nie jest powiedziane, że kosztuje 2 mln i nikt nie powiedział, że do nas nie przyjdzie już teraz więc spokojnie. Jak na moje oko walczymy o każde euro(jak zwykle zresztą) i Galliani próbuje wyrwać go jak najtaniej. Myslę, że jakbyśmy w zimie 2012 roku wyłożyli te kilka mln na Montolivo to zdobyliśmy mistrza. Brakowało wtedy niewiele, a gracz przy takiej pomocy jaką mamy zrobił wyraźną różnicę.
Sprzedać w jedno okienko Boatenga oraz Robinho to byłby majstersztyk. Jak za kebabami(ludnością rzecz jasna) nie przepadam to w nich nadzieja, że wykupią te 2 gwiazdeczki.
Oczywiście nie zdziwiłbym się jakby ktoś jakimś cudem nam jeszcze Honde zakosił z przed nosa. Taki gracz za takie pieniądze, a chętnych nie ma. Nie rozumiem.



