w hierarchii reprezentacyjnej mysle, ze jest za isco (pomijajac fakt, ze to troche inne pozycje). wbrew temu co mowisz, to nie thiago blyszczy od dwoch lat, a wlasnie isco, ktoremu regularna gra w slabszym klubie robila duzo lepiej, niz thiago rotacja w barcelonie. to isco slusznie dostal nagrode 'la liga breakthrough player' w 2012 i nagrode 'golden boy' dla najlepszego gracza europy u-21. to isco regularnie zachwycal swoimi bramkami, asystami, dryblingiem i przegladem pola w ostatnich dwoch latach w lidze i w lidze mistrzow. jednym slowem dawno nie bylem tak wkurwiony transferem realu
a co do cesca - kiedy przychodzil, jaral sie nim niemal kazdy, ja tez. w anglii prezentowal sie znakomicie, wydawal sie idealnym uzupelnieniem linii pomocy, a kilka lat pozniej jej kluczowa postacia. hiszpanska liga troche zweryfikowala jego braki techniczne, a przede wszystkim strasznie widoczna byla jego ociezalosc i fatalna kondycja w drugiej czesci sezonu (11/12, 12/13 ten sam schemat - swietna pierwsza runda, fatalna druga), nie pomogaja tez eksperymenty z wystawianiem go srodku ataku, gdzie sie kompletnie nie nadaje. niemniej nawet pomimo chimerycznosci nie mozna mu odmowic, ze statystycznie prezentuje sie bardzo dobrze - 29 goli i 32 asysty w ciagu dwoch sezonow to swietny wynik, zdecydowanie najlepszy w druzynie po messim



