Jeżeli tyle ma zarabiać na nowym kontrakcie to zupełnie tego nie rozumie. Przecież dla nas to mało opłacalne. Zakladając hipotetycznie bedzie nas kosztował 18-21 mln do 2016 roku. Gdyby odszedł za rok to jego koszt by wyniósł 8 mln. Redukcja nie duża a nowy kontrakt znacznie dłuższy. Coś mi tu śmierdzi i oby Galliani wiedział co robi. Jeżeli Robson jednak zostanie to chyba by go było taniej oddać za darmo i na jego miejsce kogoś o znacznie niższej pensji. Zupełnie nie rozumie takiego posunięcia i liczę, że się wszystko szybko wyjaśni.
Chyba, że te 3-3,5 mln to jest wartość całego kontraktu, czyli po około 1mln na rok co już znacznie lepiej wygląda. Z tym, że tak raczej nie jest.



