no tak, ale miało być wszystko okej skoro sie podjął trenowania barcy w nadchodzacym sezonie. teraz musiało coś strasznego się stać, że z dnia na dzień zrezygnował.Jaki rozpierdol w głowie? Przecież to żaden szok, bo gość choruje kilka lat.
dziadek kolezanki 2 miesiące być w śpiączce i kiedy w końcu zmarł, ta przez tydzień nie chodziła do pracy (nikt jej z tego powodu nie robił problemów) i codziennie płakała nie mogąc się pozbierać. różni są ludzie.



