Piszę na szybko - od razu mówię, że nie przeczytałem wszystkich postów, więc nie wiem, ale pewnie się powtórzę. Dla mnie to jednak dziwne, że odwołali ten mecz. Tito już w poprzednim sezonie opuścił większość spotkań, a na tych, na których był, siedział biały jak kreda. W dodatku nie robi się tak jednak dzień przed meczem. Koszt biletów dla niektórych był naprawdę ogromny, by obejrzeć ten mecz.
I dziwi mnie trochę zachowanie i ta panika. Przecież ten rak w każdej chwili mógł o sobie ponownie dać znać.
Pytanie teraz, kto następcą? Media typują, że może to być ktoś powiązany w przeszłości z Barcą, np. Michael Laudrup.



