Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Ebi » 21 lip 2013, 0:02

ddemon pisze:To zależy też od człowieka - inni chorują i trzymają ją w środku bojąc się jak druga(inne) osoba zareagują przywołując sytuację widocznie piłkarze,gdy dowiedzieli się o tym,postanowili nie zagrać...ot co...
Przed chwilą pisałeś, że byłbym pojebany jeśli uważam, że można się przyzwiczaić do cierpienia. Teraz nagle "to wszystko zależy od człowieka". Świetnie!

Ludzie przyzwyczjali się do łagrów czy obozów koncetracyjnych - pamiętaj, człowiek wszystko przeżyje.

A co do piłkarzy - nie chce mi się wierzyć, że aż tak bardzo się przejęli sytuacją, to była decyzja zarządu. Gdyby to był SP Europy czy coś w ten dese zapewne dominowałyby komentarze "zagramy dla trenera", "jesteśmy myślami z Tito, ale on nie chciałby żebyśmy odwołali ten mecz".

Wróć do „Hiszpania”