Widze,że nie zrozumiałeś chodziło mi bardziej o to że do cierpienie,bólu można przezwyciężyć m.in wspierając tą osobę lub żyć z tym a i tak tej walki nie wygraszEbi pisze:Przed chwilą pisałeś, że byłbym pojebany jeśli uważam, że można się przyzwiczaić do cierpienia. Teraz nagle "to wszystko zależy od człowieka". Świetnie!ddemon pisze:To zależy też od człowieka - inni chorują i trzymają ją w środku bojąc się jak druga(inne) osoba zareagują przywołując sytuację widocznie piłkarze,gdy dowiedzieli się o tym,postanowili nie zagrać...ot co...
Ludzie przyzwyczjali się do łagrów czy obozów koncetracyjnych - pamiętaj, człowiek wszystko przeżyje.
A co do piłkarzy - nie chce mi się wierzyć, że aż tak bardzo się przejęli sytuacją, to była decyzja zarządu. Gdyby to był SP Europy czy coś w ten dese zapewne dominowałyby komentarze "zagramy dla trenera", "jesteśmy myślami z Tito, ale on nie chciałby żebyśmy odwołali ten mecz".
Znałem osobę,która dowiedziała się o ciężkiej chorobie członka rodziny - i tak się załamała,że popełniła samobójstwo...Różnie ludzie przyjmują różne wiadomości...
Kończę,bo ta dyskusja nie ma końca i raczej mieć nie będzie...
I dlatego wciąż szukają dowodów,że ufo istniejeczłowiek wszystko przeżyje



