Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
ddemon
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6902
Rejestracja: 28 sie 2005, 20:55
Reputacja: 250
Lokalizacja: Zabrze

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: ddemon » 21 lip 2013, 0:15

Ebi pisze:
ddemon pisze:To zależy też od człowieka - inni chorują i trzymają ją w środku bojąc się jak druga(inne) osoba zareagują przywołując sytuację widocznie piłkarze,gdy dowiedzieli się o tym,postanowili nie zagrać...ot co...
Przed chwilą pisałeś, że byłbym pojebany jeśli uważam, że można się przyzwiczaić do cierpienia. Teraz nagle "to wszystko zależy od człowieka". Świetnie!

Ludzie przyzwyczjali się do łagrów czy obozów koncetracyjnych - pamiętaj, człowiek wszystko przeżyje.

A co do piłkarzy - nie chce mi się wierzyć, że aż tak bardzo się przejęli sytuacją, to była decyzja zarządu. Gdyby to był SP Europy czy coś w ten dese zapewne dominowałyby komentarze "zagramy dla trenera", "jesteśmy myślami z Tito, ale on nie chciałby żebyśmy odwołali ten mecz".
Widze,że nie zrozumiałeś chodziło mi bardziej o to że do cierpienie,bólu można przezwyciężyć m.in wspierając tą osobę lub żyć z tym a i tak tej walki nie wygrasz :)

Znałem osobę,która dowiedziała się o ciężkiej chorobie członka rodziny - i tak się załamała,że popełniła samobójstwo...Różnie ludzie przyjmują różne wiadomości...
Kończę,bo ta dyskusja nie ma końca i raczej mieć nie będzie...
człowiek wszystko przeżyje
I dlatego wciąż szukają dowodów,że ufo istnieje :lol:

Wróć do „Hiszpania”