Zgoda to zapewne nie jest jego wina. Tylko ze kibice nie musza sie jednak godzic na taki stan rzeczy. Moga i wymagaja wiecej. Mozna zauwazyc wsrod niektorych kibicow Milanu ciche godzenie sie z zaistniala sytuacja czyli wszyscy sa na sprzedaz i graja ci co graja poniewaz klubu nie stac na lepszych pilkarzy. Niektorzy sie do tego za szybko przyzwyczaili i stad obnizone oczekiwania wzgledem naszych zawodnikow. Jest to podejrzewam wrecz proba poprawienia sobie humorow poprzez wmawianie ze oni nie sa tacy zli i ogolnie nie jest tak zle. Coz sa kibice ktorzy sie do tego nie przyzwyczaili i pewnie nie przyzwyczaja. Zadaja wielkiego Milanu a w takim Milanie nie byloby miejsca dla pilkarzy pokroju Abate. Nie w pierwszym skladzie.mete pisze:Z tym, że to nie jest wina Abate, że spadł poziom piłkarzy (nietylko bocznych obrońców) w Milanie.
Z drugiej strony mamy w kadrze zawodnikow duzo slabszych od niego i to jest dopiero przerazajace.
Oczywiscie ze wlasnie Ci pilkarze. Jednak ten fragment o braku Abate pisalem nie w kontekscie obecnej kadry i sytuacji zespolu tylko w kontekscie Milanu o jakim wszyscy marzymy. Milanu ktory ogladalismy jeszcze pare lat temu. A powoli zaczyna sie wydawac ze byly to jakies odlegle czasy.mete pisze:Ale pytanie trzeba zadać kto wtedy w pierwszym składzie? Abate-De Sciglio to nasza najlepsza para bocznych obrońców. Constant jest słabszy od obu zarówno w defensywie jak i ofensywie. Chyba, że zanotuje skok umiejętności.


