nie wiedziałem, że w ofenwywie liczą się tylko celne dośrodkowania, asysty i kluczowe podania. jeśli constant robi rajd i przejdzie dwóch zawodników, to popycha akcje do przodu i rozbija szyki obronne rywali, przez co zawodnik do którego poda po dryblingu, ma więcej miejsca, bo ktoś tych przedryblowanych zawodników musi zaasekurować. w przypadku abate nic takiego nie ma miejsca, bo wszyscy wiedzą, że jego drybling polega na wypuszczeniu sobie piłki na prawą nogę i próbie dośrodkowania, które najczęsciej jest niecelne (brak korzysci) albo blokuje je obronca i mamy rzut rożny (jak napisał wilmore - brak korzysci w przypadku milanu)No a co wynika? Celnośc dośrodkowań? Nie. Liczba asyst? Nie. Ilość kluczowych podań? Nie? To co innego jest ważne w ofensywie?
jak ktoś ma klapki na oczach to bedzie pisał takie pierdoły, że constant po dryblingu podaje do przeciwników. i potem tacy znafcy piszą, że dryblingi constanta nic nie dają zespolowi. zauważ znafco, że inaczej trzeba ustawic defensywę pod gracza, który może przejść dwóch obrońców a inaczej pod gracza, który zna jeden zwód i nie trzeba go dodatkowo pilnować i asekurować obrońcy, który odpowiada za jego krycie.Constant zyskuje w oczach laików tylko dzięki temu, że te jego dryblingi ładnie wyglądają, więc znafcy myślą, że jest przydatny. Dośrodkowanie w trybuny albo podanie do rywala po skutecznym dryblingu (jeśli nawet nie straci piłki) już ich nie interesuje, bo przecież drybling ładnie wyglądał.



