Cały problem polega na tym, że dryblingi Constanta w 90% kończą się na drugim obrońcy, rzucie rożnym lub stracie piłki. Świadczy o tym brak asyst czy kluczowych podań, które stwarzają miejsce dla kolegów.jeśli constant robi rajd i przejdzie dwóch zawodników, to popycha akcje do przodu i rozbija szyki obronne rywali, przez co zawodnik do którego poda po dryblingu, ma więcej miejsca, bo ktoś tych przedryblowanych zawodników musi zaasekurować. w przypadku abate nic takiego nie ma miejsca, bo wszyscy wiedzą, że jego drybling polega na wypuszczeniu sobie piłki na prawą nogę i próbie dośrodkowania
Jakby Constant to wszystki robił co piszesz w suchych statystykch wyglądałby o wiele lepiej. Fakt jest taki, że tego nie robi.



