Nie wiem po co w ogóle dyskusja o Cescu skoro nie ma szans na jego odejście. Już grał sporo, a teraz jak nie ma Thiago to przejmie jego minuty kosztem S. Roberto. Po drugie Fabs był naszym najlepszym zawodnikiem po Messim. Po trzecie dopiero co przyszedł po kilku latach męczarni w jego ściągnięciu. Po czwarte jeśli miałby wrócić do Anglii, to tylko do Arsenalu. Sam tak podobno powiedział.
Ja tam w ogóle nie wierzę w tego nowego trenera. Będziemy grać tak samo jak z Tito (czyli samograj na oparach Guardioli).



