Odnośnie Trofeo Tim. Bardzo dobrze, że piłkarze byli tacy ślamazarni. Rok i dwa lata temu też wyglądali jakby mieli nogi z ołowiu na początku przygotowań, a potem na starcie sezonu forma była wyśmienita. Conte powtarza sprawdzone metody.
No i Isla wczoraj wypadł fajnie. Lepiej niż Padoin, a to jest postęp względem zeszłego sezonu. Conte chyba się do niego przekonał, wiec należy liczyć, że zostanie i będzie wreszcie grał na miarę oczekiwań.


