Fuks jak cholera ten remis. W pierwszej połowie mogli przegrywać ze 3:0, po zmianie stron tez nie było lepiej. Norwegowie prawie cały czas byli pod bramką Legii, a jak juz Warszawiacy próbowali jakiś niemrawy atak to byli łatwo kontrowani, bo większość zawodników nie zdążała wrócić Dopiero ostatnie pół godziny Legia cos tam zaczęła grać - szczęśliwie strzeliła bramkę (choć nie wiem czy nie było tam spalonego). Niedługo później szczęśliwie dla Legii jeden z rywali wyleciał z boiska, po tym jak protestował po niesłusznie odgwizdanym spalonym. Jak Legia nie zagra lepiej w rewanżu to może odpaść, a nawet jak awansuje to w IV rundzie z taką grą dostanie tęgie baty.
Zobaczymy co będzie pokażą jutro Śląsk i Lech. Piasta już nie ma, co było do przewidzenia -jak już słabszy zespół awansuje do pucharów, to niemal gwarancja, że dostanie baty od każdego, skoro nawet nasze potęgi się potrafią na nich wyłożyć - w koncu ten Karabach wyeliminował parę lat temu Wisłę.



