Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 04 sie 2013, 12:52

W 4-2-3-1 pomoc z De Jongiem i Montolivo wygląda bardzo dobrze zarówno ze strony defensywnej jak i w rozegraniu. Przed nimi Honda, Faraon i Adem, którzy z łatwością mogą się zmieniać pozycjami w czasie meczu robiąc zamieszanie w defensywie rywala. Co więcej nawet Mario może zbiegać na skrzydła robiąc miejsca dla kogoś innego. Rok temu próbował tego, ale nie miał kadry i dotego wypadł mu jedyny defensywny pomocnik klasowy. Teraz jak dobrze pójdzie to będzie miał wszystko by grać zarówno 4-3-3 jak i 4-2-3-1.
Też mi się bardziej podoba taka wizja, ale uważam ją za zdecydowanie mniej prawdopodobną.
Grając 4-3-1-2 nasza gra będzie bardzo przewidywalna, bo będziemy grali głównie środkiem gdzie zostanie wyolbrzymiony brak światowej klasy ofensywnego pomocnika jak i kogoś takiego jak Pirlo (Monto mimo wszystko ma trochę inną charakterystykę) oraz drugiego kreatywnego pomocnika (Seedorf) do pomocy w kreowaniu. Nie mówiąc o bokach obrony, na których nie możemy oprzeć naszej gry w ataku
Do tej pory Allegriemu to nie przeszkadzało. Gdy miał Pirlo w składzie to zrezygnował z roli ragisty i wprowadził do 11 Van Bommela. Pirlo gdy wrócił po kontuzji częściej był ustawiany na pozycji Seedorfa. Przejcie na bardziej defensywną, atletyczną pomoc aż nadto widoczne. To samo tyczy się drugiego kreatywnego pomocnika. Allgeri pracuje w Milanie już długo wiec to nie jest tak, że Milan nie miał okazji do wprowadzenia większej ilości kreatywnych graczy do drugiej linii. Po prostu Max stawia od początku na siłę i defensywę i dlatego do waszej drugiej linii trafiali Nocerino, Muntari, De Jong, Traore czy Van Bommel ,a z graczy kreatywnych tylko Monto, który też coraz bardziej staje się kreatywnym defensywnym pomocnikiem, a nie stricte kreatorem (co akurat uważam za dobry pomysł). Musicie przyznać, że nie jest to efektowne, ale dość skuteczne podejście.

Wróć do „Włochy”