Ale przecież w Milanie tak jest od dawna. Nawet w czasie największych sukcesów Carlo nie miał nic do powiedzenia w sprawie transferów. Trener dostaje graczy, których uda się pozyskać lub chce Berlusconi. Masę przykładów można podać z przeszłości i teraźniejszości.Sorry, ale to brzmi jakby w Milanie nikt nawet nie zwracał uwagi na stanowisko trenera. Może i w Max nie ma takiej siły przebicia jak Conte, ale nie uwierzę, że Galliani sobie sam wymyśla jak taktycznie ma być ułożony Milan i stawia waszego trenera w fakcie dokonanym. Taki brak współpracy jest niepoważny i taki wyga jak wasz dyrektor na pewno zdaje sobie z tego sprawę.
Pisanie, że Max mógł wproawdzić więcej graczy kreatywnych do pomocy jest nie na miejscu zwłaszcza, że nigdy nie miał więcej niż 2 takich w kadrze na sezon a rok temu miał jednego.



