Dokładnie. Gra pod publiczkę. Mam wrażenie, że po meczu z Lecce za bardzo uwierzył w swoje strzały z dystansu.rekinho pisze:ja powoli przestaje kupować to tłumaczenie jego żałosnej gry zmianą pozycji na boisku. chłopu po prostu odwaliło. jesli gość ma 3 partnerów, do których może podać ale notorycznie wdaje się w drybling, po którym traci piłkę albo z uporem maniaka wali z dystansu, to nie jest kwestia ustawienia na placu gry tylko jego wybujałego ego. obecnie nadaje się do piłkarskiego harlem globetrotters a nie do poważnego grania.
Tu nie chodzi o brak o pozycje. Brak ambicji u gościa. Na pozycji b2b potrzeba biegać, biegać i zapierdalać, a jemu pewnie nie chciałoby się.seba82 pisze:troche mi szkoda Kevina, bo uważam że gdyby pograł pół sezonu jako b2b to mielibyśmy z niego pocieche, a tak Max łatał nim dziury z braku innych możliwości.
Jestem ciekaw jak będzie wyglądała sytuacja z Muntarim po wzmocnieniach(jak będą). Chłop jest fatalny, a Allegri ciągle na niego stawia. Nie wiem czy to miłość jego do Sulleya, ale na pewno nie umiejętnościami się sugeruje. Mało pozytywów u niego, a wali z dystansu jak Boateng - często i po kibicach.



