Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17001
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post autor: DDK » 06 sie 2013, 0:16

Tak poczytałem i w sumie też coś sklece:
- uwielbiam zasypiać przy włączonej muzyce (koniecznie na glośnikach). Najlepiej takiej żeby bylo słychać przed domem, w nocy musi mi wystarczyć cicho puszczona.
-oczywiście to czy telefon (zawsze w prawje przedniej kieszeni) czy portfel (prawa/lewa tylnia) mam przy sobie to sprawdzam co 10minut
- mam takie poczucie humoru, że czasami głowa mała. Aż sam się czasami zaczynam bać o siebie, ale nie mam zamiaru się zmieniać :D
- z zakupów to też pewnie jak większość facetów kupuje coś tylko jak potrzebuje. Czy to buty (mam 3 pary - do chodzenia i 2 pary do piłki), ubrania czy jakies gadżety.
- podobnei jak pare osób mam takie dni że siedze dostępny na fb a nie odpisuje nikomu, nie odbieram telefonów, nie odpisuje na sms. Biorę rower, słuchawki i potrafie 3h się włóczyć bez sensu po mieście.
- za łatwo się denerwuje jak ktoś cośubiecuje, albo się z kimś zgaduje a potem odwołuje ta osoba tylko dlatego że albo jej sie niechce, albo widać że szuka jakiejś wymówki. Jak mi ludzie wyskakują że nie jadą na wyjazd bo nei mają kasy, a zakupy, piwo czy inne rzeczy to co drugi dzień kupują to też.
- ostatnio (W KOŃCU) coraz częściej zdarza mi sie iść na ławke wieczorami coś posiedzieć (bo na moim osiedlu to odpada) i aktualnie mógłbym tak dzień w dzień.
- oglądając filmy na kompie nawet jakieś najciekawsze zawsze przynajmniej raz przerwe żeby przeglądnąc internet.
- nie nawidzę pić wódki. Jak trzeba to trzeba, ale moje gardło (i tylko bo głowa i żołądek mocne) tego nie trawi. Jak pije to zazwyczaj po jakimś czasie jade równo z tym że zamiast banie i popite to mieszam to i pije jako drinka. Wtedy nei dość że lepie wchodzi to jeszcze można pić bez obawy o gardło ;) Natomiast piwo to mógłbym pić bez przerwy, ale jednak mam umiar ;)
- tak jak Biały jak rozmawiam nigdy nie patrzyłem się ludziom w oczy. Zwróciłem na to uwagę z pół roku temu i od tego czasu dość często patrze, ale czasami mnie to krępuje, nawet nie wiem czemu. Za to zdarza się tak, że jak jestem zdenerwowany i jade przez miasto to każdemu patrzę się w oczy :D

Jak sobie jeszcze przypomne to dopisze

Wróć do „Hyde Park”