Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post autor: futbolowa » 06 sie 2013, 13:45

rekinho pisze:co do tych zwierząt - maksymalnie jestem wrażliwy na ich krzywdę, nigdy bym nie wspomógł finansowo bidula (z tych dzieciaków i tak w 95% wyrosną jakieś [ch**] niedobre, w sumie 90% ludzi takich jest) a na schronisko zdarzało się przelać jakieś hajsy. no i nigdy do takiego schroniska bym nie poszedł, bo później do końca życia by mi sie widok tych biednych zwierzątek za kratami śnił. tak samo jakbym miał do wyboru uratować przed pędzącym samochodem psa albo człowieka to bym wybrał psa.
Powiem Ci, że coś w tym jest. Moja przyjaciółka brała rok temu psa ze schroniska i byłam tam z nią. Tak beczałam na widok każdego, że mnie facet musiał wyprowadzić :badziewie: Do dziś wszystkie je pamiętam. Próbowałam ostatnio przeglądać ich stronę, żeby poszukać jakiegoś zwierzaka dla mnie i Marcina, ale nie da się - obok zdjęć są ich historie, od których od razu się serce kraje :(

Wróć do „Hyde Park”