Straszny temat rozliczeniowy.
- Zawsze wyrywam dyferki z paczki po papierosach
- staram się pić tylko wodę mineralną, bez okazji nie napiję się koli czy sztucznie słodzonego soku
- opowiadam wszystkim dookoła, że najwyższy czas się wziąć za siłkę i regularne bieganie a gówno robię
- czasem podobają mi się niektórzy chłopcy, ale od razu niszczę to w zarodku więc o żadnym zboczeniu nie ma mowy
- mam nokie 6303 classic, i mam zamiar nigdy nie kupować sobie dotykowego telefonu
- Gdy obcinam się na 0, po 4tym tygodniu przez jakieś 10 dni muszę po kąpieli nakładać kaptur albo czapkę bo [ch**] mi włosy stoją
- podniecają mnie grube panny
- gdy śpię, nie trzymam nigdy ręki pod poduszką ... tylko wzdłuż ciała
- wylewam wódę ... często nie dopijam calego kieliszka i bez skruchy wylewam za kołnierz



