- jestem beznadziejny w opowiadaniu historii, nawet najciekawszą historię potrafię opowiedzieć tak, że wszyscy wkoło myślą "aha, no, zajebiste, mów jeszcze"
- ludzie nie potrafią zapamiętać mojego imienia i nazwiska
- w przeciągu roku z totalnego domatora zmieniłem się w gościa, który nie potrafi wysiedzieć w domu i jak np. wracam do domu o 21, to nie wiem co ze sobą zrobić do tej 23 zanim pójdę spać
- nie potrafię jeść na siedząco(poza oczywistymi przypadkami typu restauracja, u rodziny)
- nie jem czegoś co brzydko wygląda, np. jak zobaczę jakąś żyłkę w mięsie, jakieś krwinki w szynce, to od razu przestaję być głodny. Tak samo wyciągam to takie białe z jajka co jest przy żółtku. Generalnie na punkcie jedzenia mam odchyły, można by długo pisać.
- jestem strasznym leniem, trzeba mi powiedzieć z 10 razy żebym coś zrobił
- interesuje się rzeczami okresowo, tzn. przychodzi taki okres, że oglądam wszystkie spotkania PL, magazyny, czytam newsy itp., a później przez 2 miesiące obejrzę ze 4-5 meczów PL(pomijając MU), a o newsach dowiaduje się od komentatorów. Tak samo mam z muzyką, książkami, filmami czy serialami
- zanim zaczynam grać na gitarze, to muszę ze 2-3 minuty bez sensu ponapierdalać w struny, to samo na sam koniec zanim odłożę wiosło
- jestem mściwy, jak ktoś zajdzie mi za skórę, zawsze staram się 'odwdzięczyć' w najgorszy możliwy sposób
- dużo przeklinam, a za kółkiem to już w ogóle, kurwy lecą na prawo i lewo
- jak muszę gdzieś wstać, to zawsze nastawiam budzik na ostatnią chwilę, bo inaczej zaczynam kombinować, co by tutaj wymyślić, żeby nie musieć wstać
- denerwuję się wizytami u lekarzy i jak mi doktor mierzy ciśnienie, to wychodzi jakieś 160/120
- jak gram w coś ze znajomymi, czy to tenisa czy w jakąś fifę i zdarzy się, że wygrywam z kimś wysoko, to robi mi się tej osoby trochę żal i zaczynam odpuszczać, żeby wynik się zrobił bardziej wyrównany
- niesamowicie wkurwia mnie sranie się o jakichś biberów, one direction, zmierzch i inne tego typu rzeczy. Co komu ten Bieber przeszkadza, że jest taki wszechobecny ból dupy na jego temat?
- bardzo łatwo mi poprawić i zepsuć humor



