Legia jest w niezłej sytuacji. Nic nie muszą, mają gwarancję pucharów do grudnia, zrealizowali cel minimum, trafili na przeciwnika, z którym są w stanie nawiązać walkę i w dodatku mają rewanż u siebie. Okoliczności do walki bardzo sprzyjające.
Niepotrzebne są tylko te wypowiedzi prezesa Legii, który mówi, że ocenia szanse na ponad 50% za sprawą rewanżu u siebie. Legia nie jest faworytem i niech tak zostanie, mecze z Molde i Walijczykami pokazały, że ta rola jej nie służy więc nie ma najmniejszego sensu teraz pompować baloniku i robić z mistrza Polski faworyta do awansu.



