Re: Lekkoatletyka

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Morrow » 10 sie 2013, 16:01

Jutro finał 100m mężczyzn chyba w najsłabszej obsadzie od lat. Boltowi może zagrozić chyba tylko Gatlin choć jeśli Bolt pobiegnie choćby przyzwoicie jak na siebie to Amerykanin nie powinien być dla niego konkurencją. Są jeszcze Mike Rogers i Nesta Carter, oni przed samymi MŚ schodzili poniżej 10s, Carter ma życiówkę poniżej 9,80 więc za plecami Bolta może być ciekawie. Gay i Powell zawieszeni za doping, szkoda problemów zdrowotnych Blake'a bo w szerszej perspektywie chyba tylko on mógł nawiązać rywalizację z Usainem. Tak czy siak, każdy wynik inny niż zwycięstwo Bolta będzie sensacją ale na to się nie zanosi bo już podczas Diamentowej Ligi widać było, że forma idzie w górę i podczas MŚ powinien być szybki. Na rekordy nie ma się co nastawiać, Bolt to fenomen (albo ma taki dobry koks) i showman, dzięki jego osobie lekkoatletyka wskoczyła na wyższy level jeśli chodzi o medialność ale wydaje mi się, że jego prime time mamy już za sobą. Może dominować i wygrywać ale o bicie własnych rekordów będzie mu już trudno, to co zrobił to kosmos i teraz nawet jemu może być ciężko do tego kiedykolwiek zbliżyć. Szkoda, że Blake jest kontuzjowany bo akurat on gdyby omijały go kontuzje mógłby być już blisko Bolta i ta rywalizacja IMO dostarczałaby wielu emocji.

Ciekawy będzie też finał skoku wzwyż w czwartek. Bondarenko wyrasta na kolejną megagwiazdę lekkiej, w tym roku skoczył już 2,41 a stać go na więcej i spodziewam się ataku przynajmniej na rekord Europy (2,43). Do rekordu świata mimo kilku prób ataku jeszcze mu brakuje. Mimo tego od wielu lat nikt tak wysoko nie skakał. Konkurs może być o tyle ciekawy, że Kynard wiele mu nie ustępuje i też jest w stanie skakać powyżej 2,40. Może być naprawdę ciekawie w tym konkursie tym bardziej, że Uchow i Drouin też potrafią fruwać wysoko. Ukrainiec jest pewniakiem do złota ale za jego plecami może być zażarta walka o medale.

Czekam także na to co pokaże Lavillenie w skoku o tyczce. To kolejna gwiazda lekkiej i chyba nowy dominator na lata. Rekord Bubki jest nieosiągalny dopóki nie trafi się ktoś taki jak Bolt w sprintach ale Francuz powoli robi kroczki żeby być drugim w historii. Kilka tygodni temu pobił swoją życiówkę (6,02) i w Moskwie powinien ten wynik jeszcze poprawić. Po latach posuchy w męskiej tyczce pojawiła się nowa gwiazda i prawdopodobnie w Rosji Francuz będzie jedną z największych gwiazd mistrzostw, tym bardziej, że chyba tylko złota MŚ na stadionie nie ma jeszcze w swojej kolekcji.

Z Polaków bardzo liczę na Małachowskiego. W tym roku jest w życiowej formie, rekord Polski 71,84 z czerwca ponad 2 m lepszy od poprzedniego to kosmos. Pękła bariera 70m i mam nadzieję, że w Moskwie Polak wytrzyma psychicznie. Ma najlepszy wynik w tym sezonie, jedyny przerzucił 70m i to jego powinni się wszyscy obawiać. Tym razem to on a nie Harting jest faworytem, Niemiec też się kręci koło 70m i tak jak Polak jest fighterem więc zapowiada się super walka. A jest jeszcze Kanter.

Wróć do „Inne sporty”