Niezbyt porywający poziom meczu brał się z tego, że oba zespoły przede wszystkim nie chciały stracić bramki. Jak się okazało, Dutt wyciągnął część wniosków z przegranego meczu w Saarbrucken. Jego podopieczni przede wszystkim rozgrywali piłkę z większą rozwagą i nie popełniali już tak przedszkolnych błędów w defensywie.
Kilku piłkarzy zespołu z Brunszwiku rzuciło mi się w oczy podczas tego meczu. Z niemałym zapałem angażował się w grę ofensywną Reichel( gdyby piłka po jego strzale poszybowała trochę niżej, to rozstrzygnąłby już plebiscyt na bramkę miesiąca). Nieźle wyglądał też duet Theuerkauf- Kratz, a szczególnie trzeba ich pochwalić za spokój w wyprowadzaniu akcji.
Prawdziwy festiwal bramkowy urządziła sobie na otwarcie sezonu stołeczna Hertha, skrzętnie wykorzystując każdy błąd Eintrachtu. Polecam przyjrzeć się szczególnie w następnych meczach Brooksowi, który dzisiaj akurat został usunięty w cień przez głównych bohaterów tego widowiska, czyli Allaguiego oraz Ramosa. Nie bez powodu Brooksa porównuje się do Boatenga z Bayernu, gdyż obaj wyglądają bliźniaczo podobnie( również jeśli chodzi o styl gry).



