Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Morrow » 12 sie 2013, 17:45

Nisko, bardzo nisko. Nigdy nie lubiłem weszło i raczej nigdy już nie polubię, kilka razy pisałem dlaczego i nie będę się powtarzał. Tutaj jednak mamy coś nowego. Koleś, który jakiś czas temu walnął głośny (i całkiem słuszny) tekst o zeszmaceniu mediów zalewających nas bzdurami sam szmaci się nieprzeciętnie (nie po raz pierwszy zresztą) i próbuje naprawiać na siłę życie człowieka, który o to nie prosi zarazem kompromitując go przed całą Polską i robiąc z niego życiowe zero. W tej chwili Stanowski nie wygląda mi na człowieka walczącego o coś lepszego a jedynie takiego, który gdzie tylko może szuka rozgłosu i taniego poklasku.

Z tego co wiem Kałużny nie płacze po mediach jak mu źle i nie jest umierający. Żyje spokojnie tak jak sobie na to zapracował poza Polską ale weszło jako portal z misją pokazuje, że potrafią nie tylko niszczyć ludzi ale i czasem pomogą. Nie wiemy co tam u Radka, z tego co dziennikarzyna napisał, on też nie wie, zobaczył zdjęcie i zrobił z Kałużnego, który pracuje w magazynie człowieka przegranego, na życiowym dnie, któremu trzeba za wszelką cenę pomóc. Dlaczego? Bo był niezłym piłkarzem i grał w reprze, która nic nie wygrała. Dlatego powinien z tego tytułu mieć jakąś wygodną robótkę w środowisku i dostawać kilka tysi za siedzenie na tyłku. Mniejsza o kompetencje i predyspozycje, tak powinno być i koniec. Jak to się ma do walki ze skostniałą polską piłką gdzie przez lata walczono z układami? Po prostu komedia.

Pomijam już takie banały, że jak chciał komuś pomóc to zamiast człowieka upokarzać publicznie, robić z niego życiowe 0 i namawiać żeby żebrał o pomoc w weszło (ten apel aby się zgłosił do nich) wystarczyło zadzwonić i zapytać czy może coś dla Kałużnego zrobić jeśli uważa, że to emerytowany piłkarz pracujący w firmie przewozowej najbardziej potrzebuje pomocy. Dzisiejsze tłumaczenie równie żałosne jak cała ta sprawa. Kliknięcia się zgadzają, rozgłos jest? Jest. I tylko żal pokolenia kibiców wychowujących się na weszło i patrzących z uwielbieniem na ten portal, który ma się za lepszy od innych a prezentuje poziom, na którym Stano umieścił Kałużnego przed całą Polską.

Tutaj w pierwszej kolejności nad sobą powinien się zastanowić redaktor i zapamiętać złotą zasadę, że jak nie ma nic mądrego do powiedzenia to lepiej po prostu się nie odzywać. Chyba, że właśnie na taki efekt liczył, jak tak to pogratulował.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”