Odniosę się jeszcze do tego. Faraon skuteczność ma na wysokim poziomie. W ubiegłym sezonie miał bardzo dobry stosunek strzałów do goli. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że ruchliwość, dochodzenie do piłek oraz skuteczność to jego największe atuty. Owszem teraz się trochę zaciął, ale dla przykładu Cavani o ile mnie pamięc nie myli miał ponad miesiąć bez gola w Serie A 2012/13.Naprawdę
![]()
Rożnica między nimi wynosi 2 lata. ES robił fajny sezon w Padwie(bodajże) i w kolejnym sezonie miał gola po kilkunastu minutach w SA w Milanie. Wielka szkoda, że w pierwszym jego sezonie w ogóle praktycznie nie był brany pod uwagę. Jedno jest pewne - obaj muszą popracować nad swoim wykończeniem. Bo u Włocha wygląda ten moment słabo u Nianga tragicznie.
Niang ma niecałe 19 lat i pokazał sporo jak na pół roku gry w Milanie. Wszyscy myśleli, że przychodzi kolejny "bad boy" a rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Gość charuje jak wół na treningach (można oglądać ponad 20 minutowe filmiki z treningów), jest chwalony przez kolegów oraz trenerów, nie sprawia problemów, nie boi się rywalizacji i nie marudził gdy nie grał. Na meczach pokazuje, że na tak młody wiek potrafi sporo a dodatkowo dorzuca tytaniczną pracę w defensywie (kto by się tego spodziewał?). Teraz odrzuca powołanie do reprezentacji tylko dlatego, że chce się w całości poświęcić Milanowi. Niang przypomina Henry'ego i uważam, że może przejść taką samą drogę jak on tzn. od skrzydłowego do środkowego napastnika. Ostatnio gdzieś czytałem, że Henry do 20 roku życia strzelał 1 bramkę na 5 meczy a Niang w tej chwili bodajże ma 1 bramkę na 4 mecze. Francuz ma wszystko by być piłkarzem kompletnym i patrząc prez pryzmat samego talentu jest obok Balotelliego najbardziej utalentowany w naszym zespole. Stephan mimo iż bardzo go cenie nie ma takiego talentu jak Francuz co nic nie szkodzi, bo umiejętności ma takie by przez nastepną dekadę rządzić na naszym lewym skrzydle. Niang ma bardzo wysoki współczynnik celnych dośrodkowań, nie boi się dryblingów (co można zauważyć u Stephana) a co najważniejsze jest pewny siebie i ciężko pracuje. Przed tamtym sezonem byłem pewien, że przychodzi do nas wielki talent, ale nie spodziewałem się, że M'Baye będzie tak pracowity. I co najważniejsze Niang w swoim debiutanckim sezonie we Włoszech pokazał więcej dobrego niż Faraon w pierwszym roku w Milanie. Trzeba brać pod uwagę, że niektórzy gracze wchodzą bardzo szybko na wysoki poziom a niektórzy potrzebują trochę więcej czasu.
Z drugiej strony świat nie jest idealny i Niang może również skończyć w średniaku Serie A. Teraz wszystko zależy od niego i jego pracy. Pato miał potencjał by walczyć o złotą piłkę a skończyły go kontuzje i słaba głowa. Liczę, że w przypadku Francuza będzie inaczej.
Wie ktoś coś na temat tego Norwega Stefana Johansena?



