No ładnie to skończył trzeba mu oddać chociaż stracona bramka na jego konto.
W Anglii powinni mieć nowe przysłowie: "Nieszczęśliwy jak Rooney". Chyba nawet nie gratulował bramek kolegom. Ale już wiadomo dlaczego Moyes nie chce go oddać, pograł kilkadziesiąt minut i dwie asysty na koncie.



