Coś w tym jest, co prawda miał asystę ale radości po nim nie widać żadnej...
Jakoś tak się uspokoiłem po tym meczu. Media zrobiły nagonkę na transfery, a my na boisku wyjaśniliśmy wszystko co było do wyjaśnienia. Były drobne błędy w obronie, szczególnie w końcówce to nieporozumienie Evry i Vidica, ale Moyes rozważnie wprowadził Andresona, który też bardzo dobrze rozklepał piłkę. Od początku do końca kontrolowaliśmy to co się dzieje na boisku, fajnie się na to patrzyło tym bardziej, że Swanessa na prawdę nie grała piachu i trzeba to podkreślić. Ten klub może zamieszać w tabeli o ile ktoś nie wykupi Michu.



