Wśród kibiców Hoffenheim zdecydowanie przeważały głosy, że marzenia o występach na arenie europejskiej należy wreszcie włożyć między bajki. Aktualnie jest jeszcze zbyt wcześnie na definitywne ocenianie szans, ale biorąc pod uwagę zapał do pracy Gisdola oraz bardzo dobre wejście w sezon prawie wszystkich podstawowych ofensywnych zawodników, to drużyna z Sinsheim może rzeczywiście namieszać w walce o górne rejony tabeli. Na jeszcze wyższy poziom gry wskoczył Volland, swój blask sprzed dwóch lat odzyskał Roberto Firmino( w Hamburgu brał udział przy wszystkich 5 golach
Jednobramkowe zwycięstwo dzięki niemałej dawce szczęścia znów odniósł Werder. Plan minimum w lidze przed dwoma znacznie trudniejszymi spotkaniami( wyjazdy do Dortmundu i Gladbach) został więc wykonany, a zawodnicy zdjęli z siebie presję.
Okazję do zadebiutowania w nowych barwach szybko otrzymał Luiz Gustavo. Brazylijczyk należycie wykonał swoją pracę, zawężając Draxlerowi możliwości rozegrania jakiejkolwiek akcji z Hunterem bądź też Szalaiem. Rozłożone na łopatki Schalke znów miało olbrzymie trudności z bronieniem podczas rzutów rożnych, a osoby domagające się obecności w składzie Santany chyba zmieniły zdanie po jego dzisiejszym występie.



