A nawet gdyby chciał, Atletico składa ofertę i daje mu tydzień na podjęcie decyzji(nie jest tajemnicą, że czekamy na awans żeby ruszyć z mercato, Atletico też o tym wie) my przegrywamy pierwezy mecz z PSV, Galliani nie będzie w stanie wyrobić się z ofertą z powodu braku pewności awansu no i kasy oczywiście, Ademowi zostaje albo odmówić i w razie braku oferty od nas, zostać w Violi i grzać ławe lub podpisać nowy kontrakt lub też nie czekać w niepewności na Milan i pójść do Atletico.
Tak tylko fantazjuję,ale scenariusz godny zagrywek Łysego



