Ale trzeba patrzęc też w drugim kierunku. Owszem Milan spłaca transfery, ale też inne kluby przelewają pieniądze za kupionych graczy od nas. Nie jest tak, że tylko my spłacamy graczy w ratach. Poza Bayernem chyba każdy klub tak robi.Rezygnacja z wliczania do wydanych pieniędzy kwot z rat, które mamy spłacać, jest zwyczajną głupotą. To, że nie będziemy liczyć kilkunastu milionów euro niezbędnych do wydania przez Milan nie sprawi, że ich Milan nie będzie musiał wydawać, a co za tym idzie - że nie obciążą one budżetu.
Logika gilardino11 jest obłędnie głupia - jeśli Milan dziś wyda 150 milionów w ratach na trzy kolejne lata (po 50 milionów na rok), to czy nadal będziemy od Milanu za rok wymagać wydania kilkudziesięciu milionów i zaciągania dalszych zobowiązań bez przejmowania się poprzednimi, czy pogodzimy się z tym, że trzeba spłacać duże transfery i przez to nie ma środków w kasie?
Prawda jest taka, że Milan musi korzystać na "okazjach", bo nie stać nas na przeprowadzenie normalnego transferu - takiego bez kilkutygodniowej szopki, bez wkurzania partnera transferowego, bez próby załatawienia poza plecami drugiego klubu. Takimi okazjami w to mercato są Ljajic, Sakho i Honda można dodać też Eriskena, ale albo on albo Honda (oczywiście wolałbym Duńczyka). Wszyscy trzej by nas poważnie wzmocnili, nie są drodzy i nie zarabiają kroci. Owszem w ataku mamy dość dużo graczy, ale na Robinho, Emanuelsonie (poza meczami przedsezonowymi nigdy nie pokazał tak równej formy, aby liczyć w dłuższej perspektywie na niego, zresztą on się nawet w Fulham nie przebił) nie można liczyć, Petagna to junior a Pazzini wróci pewnie w październiku. Zostają Mario, Niang i Faroan o ile Balotelli juz pewien poziom prezentuje to dwaj ostatni to wciąż młodzi gracze i mogą albo rozegrać świetny sezon albo podobny do zeszłego.
Jeżeli chcemy być klubem liczącym się we Włoszech i w Europie to wydanie około 20 baniek na 3 graczy nie powinno być dla nas problem, ale w Milanie jest to spory problem. Inter od dwóch lat nie gra w LM i stać go na dokonanie transferów przed okresem przygotowawczym, Viola nie gra w LM od lat i stać ich na zakupy, Napoli jest w stanie wydać prawie 100 baniek na transfery. Tak jak pisałem potrafie zrozumieć, że nie możemy konkurować z potentami europejskimi, ale nam włoskie ekipy uciekają znacząco.
Do ataku i tak się spodziewam transferu i dlatego 100 razy wolę młodego, niesamowicie utalentowanego i wszechstronnego Ljajica niż Matriego, bo z Włoch dochodzą wieści, że chce do Milanu i dlatego zwleka z przejściem do Napoli.
Dobrze, że zostało niewiele czasu do końca mercato.



