Sociedad to też Baskowie. Wprawdzie nie bawią się w żadne restrykcje, ale i tak wyrwanie kogoś od nich graniczy z cudemczarny_samael pisze:Nie wiedziałem, że są pod tym kątem porównywalni. Sądziłem, że w Bilbao bierze to się głównie z tego ich "tylko Baskowie".



