Prawda jest natomiast taka ze Ruch chcial dojebac meksykolom za to ze sa meksykolami, dopuki tego nie zrozumecie wciaz bedzie sie motac w zeznaniach.
ps. Ruch nie pil na plaży, to była nabojka ktora raczej przed mozliwą awanti (z Arka/Lechia) nie siega po butelke.
Wg mnie cala ta ostatnia scenadramatu



