Wystawienie Hondy na prawym ataku da nam tyle co wystawienie tam Boatenga czyli marnowanie potencjału zawodnika. On się tam nie nadaje i na dłuższą mete narzekano by na niego tak jak na Ghańczyka.
Myślę, że Honde i Eriksena dałoby się upchać w 4-3-1-2 i rotować między nimi w 4-2-3-1. Z tym, że nie wierzę, że obaj do nas trafią. Będzie to jeden z nich i będzie nim Japończyk, więc nie ma co dyskutować.
BTW w 2014 sporo ciekawym graczom kończą się kontrakty. Dawno chyba nie było takiej sytuacji. Oprócz wyżej wymienionej czwórki za free można mieć między innymi Vidicia (niemożliwe a szkoda), Naniego (niepotrzebny akurat nam), Xabi Alonso, Lewandowski (już zaklepany) i pewnie o kimś zapomniałem.
Jeżeli odejdzie Antonini to chętni bym widział w Milanie Antonelliego. Jest to nasz wychowanek, który jest lepszy od Emanuelsona i Constanta, jest po bardzo dobrym sezonie, który zaowocował powołaniem do kadry i jemu też za rok się kończy kontrakt.
Opinią ekspetów bym się niesugerował. Owszem mam podobną do tej pani, ale tylko Galliani wie co może Milan. Lwią część reszty która się wypowiada o transferach Milanu wie niewiele więcej niż my.
Jeszcze o Boatengu. Wczoraj grał tak jak się oczekuje od b2b. Dużo walczył, biegał od naszej bramki do bramki rywala, potrafił odebrać piłkę. On w każdym kolejnym meczu pokazuje, że ma wszystko by być klasowym box-2-boxem. Owszem nie klasy Vidala, ale takim co można na nim polegać. Zrobiliśmy sobie jak i jemu wielką krzywdę rzucając go na różnych pozycjach. On poprostu nie ma argumentów by grać na skrzydle czy za napastnikami. Gdyby nie brak odpowiedniej kadry jak i "wszechstronność" Ghańczyka to mielibyśmy teraz olbrzymią pociechę z niego obok De Jonga i Monto. Szkoda bo nie potrafiliśmy skorzystać z tego co mieliśmy. Jestem prawie przekonany, że w na nominalnej pozycji dla siebie będzie błyszczał czy to u nas czy w innym klubie.



