Dobrze, że Legia znowu się obudziła w 2 połowie, teraz nie dać się zniszczyć i jest jakiś kapitał. Obrona spanikowana, Kuciak póki co trzyma drużynę w grze ale za łatwo to wszystko przychodzi Rumunom. Kręcą po bokach jak szczeniakami. Broź w ogóle nie ogarnia.
Cholernie brakuje Ljuboi Legii w tych pucharach, widać, że Radovic nie pęka i gra bez kompleksów jak w LE, brakuje mu Ljubo, z którym mógłby pograć, Sagan to nie ta półka.



