Dobra to ona już jest. Nie jest ligą ściśle czołową.Mirek15 pisze:O czym decydująceCarbon pisze:Ale te dwa punkty kary będą się liczyć w tym sezonie? Bo to może być decydujące w walce o LM.Może zadecydować co najwyżej o tym kto zdobędzie mistrza Francji.
Monaco jest księstwem. Takie miasto się nie nadaje na zbudowanie w nim klubu. Nie ma ku temu podstaw. Miejsce na ziemi które jest praktycznie przeznaczone dla bogaczy którzy przybywają tam w innych celach. Rozrywka tam też jest lepsza niż oglądanie mało medialnego klubu na stadionie który mieści 18. Nawet Rusek jak za rok zobaczy jaki jest poziom w LM i że nie da się tego wygrać 200 mln euro to zacznie się wycofywać bo po co prowadzić coś co przynosi takie stratyJuż o tym pisałem - za niedługo będzie kolejna wyprzedaż. Tym razem w Monaco. Nie wierzę, że to pociągnie dużej niż 3 lata, a nie zdziwię jak potrwa to sezon.
Anży upadło z kilku powodów. Piłkarze przychodzili TYLKO dla pieniędzy - kto normalny daje Eto'o zarobki w okolicach 20 mln euroRosja to też umówmy się nie jest kraj w którym ludzie marzą, aby w nim zamieszkać - w przeciwieństwie do Hiszpanii. Położenie geograficzne(i sami obywatele tam zamieszkujący) sprawia, że ta liga nigdy nie będzie dobra. Śmieszne wymówki zarządu Anży o tym, że będą stawiali na młodzież mają tak się do rzeczywistości jak wypowiedź bodajże Cannavaro o tym, że zawsze marzył aby grać w ZEA.
Niekoniecznie Rusek musi spieprzać. Wydaje mi się, że wszystko zależy od inwestora. Chelsea czy City trzymają się już bardzo długo, rekordzista Berlusconi ze swoim Milanem - historia doskonale znana. Inni mają jednak pecha - Anży, któremu nawet miliarder nie dał szansy na wystartowanie to modelowy przykład podobnie jak Malaga, która zgasła tak szybko jak się pojawiła. Moim zdaniem nie ma reguły. Monaco może LM zrobić już w pierwszym roku - wtedy znowu będzie boom jak w latach 200-2005.



