Sugerujesz, że Amerykanie nie mają telewizji? Z pewnością jest jakaś stacja, która regularnie transmituje spotkania piłkarskie, więc coś tam o piłce słyszeć musieli.Mirek15 pisze: Liga amatorska to też futbol amerykański który jest bardzo znaną dyscypliną.
I co to niby da? Amerykanie dalej będą się jarać koszykarzami, którzy co igrzyska będą przywozić złoto, a reprezentacja piłkarska szybko pójdzie w niepamięć. Idąc twoim tokiem rozumowania- dlaczego zza oceanem furory nie robi siatkówka?USA dobija do 1/2 finału MŚ(wiem, że to raczej niemożliwe) i soccer rozrasta się niesamowitym tempie.
Zresztą w jaki niby sposób MLS będzie w stanie sprowadzać najlepszych graczy z Europy(bez tego się nie obejdzie w budowaniu potęgi) skoro żaden zawodnik nie będzie chciał tam przejść? Może i kogoś skusi Nowy York i Los Angeles, ale co gdy ci będą mieli zapchane salary cap? Który topowy piłkarz wybierze grę w Salt Lake City kosztem np Borussii Dortmund? Tylko nie używaj argumentu pieniędzy, bo to będzie kolejna bzdura.
O zwiększeniu wcześniej wspomnianego salary cap do poziomu NBA też nie ma mowy, bo wtedy trzeba będzie zwiększyć zarobki zawodnikom z draftu. Nikt nie będzie chciał płacić słabym piłkarzom pensji na poziomie 5 mln rocznie.



