Najzabawniejsze było jak Lewy miał setkę na środku pola karnego i walnął mocno w środek bramki. Wtedy z pomocą przyszedł Hajto, tłumacząc, że po tak dobrym sezonie Lewy będzie miał trudniej, bo wszyscy na niego uważają i podwójnie kryją. Może i prawda, ale ta sytuacja wynikała z tego, że ten stoper z Kongo( coś na "M") właśnie nie pokrył LewandowskiegoBaSSu pisze:Przeginają z tym spuszczaniem się nad Lewandowskim...



